Roman Wilhelmi. I tak będę
Autor dokonał rzeczy niezwykłej. Pokusił się o literacki portret osoby, która nie dawała mu spokoju, i taki portret stworzył. A może raczej - wychodził go, wyrozmawiał i wydobył ze zbiorowej pamięci środowiska. Z książki wyłania się postać artysty z końca XX wieku. Jak pisze autor - "udręczona